Rękopis znaleziony w taksówceWtorek 06.01.2009 |
|
http://rekopis_znaleziony_w_taksowce.blogi.lublin.com.pl
|
Liczba wizyt: 3607 Liczba wpisów: 7 Liczba komentarzy: 8 O mnie Księga gości ![]() KalendarzArchiwum |
Rękopis znaleziony w taksówceNiedziela 17.02.2008, 23:51:58Witam,pomyślałem sobie, że taka formuła tego blogu nie da się dłużej utrzymać. 1. podróż trwa krótko 2. często trafiam na tych samych taksówkarzy 3. można równie dobrze zbierać opinie wśród piekarzy, krawcowych, ekspedientek lub w jakimkolwiek innym zawodzie, w którym następuje relacja człowiek - człowiek. A jak można najlepiej "wykorzystać" taksówkarzy? Przy tak postawionym pytaniu, odpowiedź nasuwa sie sama: jako tropicieli bezsensów w lubelskim ruchu drogowym. Mam nadzieję, że ta droga rozwoju tego bloga jest właściwa i mogę Wam zagwarantować, że już wkrótce urzędnicy Ratusza odpowiedzialni za sprawy ruchu będą rozpoczynali dzień od lektury tej strony :-). Będziemy wszystko starannie dokumentować fotograficznie lub w formacie wideo. Proszę również wszystkich, którzy zechcą "wrzucić kamyczek" do Ratusza ( tylko niech nikt nie potraktuje tego dosłownie lol) o wpisywanie komentarzy i propozycji przypatrzenia się przez nas konkretnym rozwiązaniom komunikacyjnym. Ewentualnie, w sprawach bezsensu komunikacyjnego proszę o kontakt z redakcją redakcja@lublin.com.pl z dopiskiem "Rękopis ..." pozdrawiam serdecznie RH Komentarze(2) TAXI - AndrzejCzwartek 24.01.2008, 18:32:34O Lublinie słów kilka ... .
Żeby coś pozytywnego powiedzieć o Lublinie to musiałbym się chyba długo nad tym zastanawiać. Natomiast negatywnych opinii mogę przytoczyć dużo. W ogóle Lublin jest jakiś taki martwy. Ostatnio jeszcze chcą Cukrownię zlikwidować, to tylko patrzeć jak zaczną zamykać kolejne zakłady. Lublin podupada. Inne obszary rozwijają się jakoś lepiej, Lublin jest jakiś taki "zastany", bez ruchu i bez życia. Mieszkamy w takim zapomnianym regionie. Aby żyło się nam trochę lepiej, uważam, że przede wszystkim trzeba połączyć Lublin z resztą świata. Czyli trzeba zbudować szybką kolej łączącą Lublin z Warszawą, jak najszybciej zbudować lotnisko i oczywiście drogę łączącą Lublin ze stolicą. Kolejnym krokiem jest przyciągnięcie tu, do Lublina, kapitału zagranicznego i inwestorów. Miejmy nadzieję, że pomoże nam trochę organizacja Euro w 2012. Podobno w naszym regionie (trójkąt Nałęczów, Kazimierz/Wisłą, Puławy) ma być zorganizowane zaplecze dla jakiejś zagranicznej drużyny. Może to jakoś nam pomoże. Napędzi ruch turystyczny i w ogóle. Jednak pomimo wszystko Lublin ma także swoje uroki. Mamy bardzo ładne Stare Miasto. Samo miasto, przez fakt że jest takie nie za duże ma swój indywidualny, niepowtarzalny klimat. Andrzej 43lat, 2 lata pracuje "na taksówce" Komentarze(0) TAXI - WaldemarŚroda 23.01.2008, 15:01:36Szanse na rozwój
Jedyną szansę dla Lublina to widzę w budowie obwodnicy, gdyż najgorsze u nas są drogi. Trzeba jak najszybciej obwodnicę zrobić, wtedy cały tranzyt pójdzie poza miastem i jednocześnie centrum się odblokuje. Kolejną inicjatywą powinna być budowa skrzyżowań dwupoziomowych w okolicy Górek Czechowskich i ulicy Sowińskiego, nad ulicą Głęboką, W Lublinie brak w ogóle zmian na lepsze. Myślę, że największą bolączką jest brak dobrego gospodarza. Z każdym rokiem Lublin cofa sie zamiast iść z postępem. Niebawem już nic nam nie zostanie tylko zamknąć wszystkie zakłady. Tak jak teraz to grozi Cukrowni. Moim zdaniem priorytetem teraz jest budowa lotniska w Świdniku, a dalszej kolejności obwodnicy. Tu chyba widzę jedyną szansę dla Lublina. Straż Miejska W naszym mieście to nic się nie poprawia, wszystko cały czas na tym samym poziomie. Nic się nie inwestuje, dróg się nie poprawia, widoczności na skrzyżowaniach się nie poprawia. Pomimo zakazów postoju przed skrzyżowaniami - samochody stają - policja nie reaguje, Straż miejska tym bardziej. Teraz to Straż miejska trochę odciążyła policjantów, od kiedy mają prawo wystawiania mandatów i stania z "suszarkami". Moim jednak zdaniem straż powinna egzekwować prawo miejskie, czyli np. powinna dbać, aby właściciele prywatnych posesji utrzymywali porządek w obrębie swoich zabudowań. Powinna również reagować, gdy widzi jakieś przestępstwo. Niestety jeżeli Straż miejska będzie przejmować kompetencje policji, to do niczego to nie doprowadzi. Tak naprawdę, dąży się teraz do tego, aby Straż to była swego rodzaju policją obok policji, co tylko generuje dodatkowe koszty, a pożytek z tego żaden. Moim zdaniem do Straży powinny należeć obowiązki związane bezpośrednio z miastem, a nie z ruchem w mieście. Poseł Palikot [.......] (red). Czystymi metodami w Polsce można dorobić się tylko garba. Waldemar 56 lat, 20 lat pracy jako taksówkarz Komentarze(0) TAXI - Pani TaksówkarkaWtorek 22.01.2008, 17:44:37Kobiety górą Kierowca taksówki musi mieć oczy dookoła głowy. Policjanci wymagają nawet troszkę więcej od taksówkarzy niż od zwykłego kierowcy. Ja bardzo lubię swoja pracę. Kobiety są zdecydowanie lepszymi kierowcami od mężczyzn - na 110%. Mężczyźni nam tego zazdroszczą i dlatego rozpuszczają te głupie plotki jakoby to oni byli lepszymi kierowcami. Mężczyźni próbują nas zepchnąć na niższe pozycje, ale my się nie damy, jesteśmy lepsze i koniec. Kobiety górą!!! bezimienna pani, prowadząca audi, jedna z 3 kobiet w korporacji -:) Komentarze(0) TAXI - PiotrPiątek 11.01.2008, 17:53:20"Baba za kółkiem"
Kobieta na ogół, nawet sama nie wie czego chce, a jeszcze za kółkiem to w ogóle. Muszę przyznać, że w naszej korporacji pracuje kilka kobiet. Uważam, że coś takiego w ogóle nie powinno mieć miejsca. Praca należy do niezbyt bezpiecznych. Kobieta wybierająca taki zawód, to musi być bardzo odważna. Czyli generalnie jestem przeciw, ale są i wyjątki, chociaż naprawdę nieliczne. Moja mama, obecnie już nie jeździ, bo jest na rencie, ale trzydzieści lat jeździła i to większym samochodem niż ja. Przyznam się, że jak widzę kobietę (red. za kierownicą ) to uciekam jak najdalej. Tak szczerze powiedziawszy, miałem pięć stłuczek z czego trzy spowodowały kobiety. Ostatnia moja kolizja z udziałem kobiety była strasznie komicznym zdarzeniem. Argumentacja Pani, która ją spowodowała rozśmieszyła nawet interweniujących wówczas policjantów. Do stłuczki doszło na skrzyżowaniu, gdzie ja miałem pierwszeństwo, a sprawczyni powinna zatrzymać się po dostrzeżeniu znaku "STOP". Pani jednak, podczas argumentacji swojej "racji", powiedziała, że gdybym był dżentelmenem to bym jej ustąpił. Istny cyrk! :)
"Ruch w mieście"
Odwołując sie do Warszawy: kiedyś na lotnisko można było dotrzeć w 45 minut, obecnie od momentu wjechania do miasta czas skrócił się o połowę. W Lublinie natomiast w 20 minut to w godzinach szczytu można przejechać co najwyżej 400 metrów, jak dobrze pójdzie. Ostatnio jechałem 17 minut z pasażerem na trasie gdzie kurs powinien trwać 3 minuty. U nas nic nie robi się żeby było lepiej. Praktycznie z miesiąca na miesiąc przybywa samochodów niestety ilość dróg się nie zmienia. A jak jedną drogę otworzą to drugą zamykają. Dobrym przykładem jest tu ulica 1-Go Maja, gdzie po otworzeniu Trasy Zielonej, zamknęli pierwotnie użytkowaną część jezdni - nie wiadomo po co. Korki z każdym dniem są coraz bardziej uciążliwe. Gdybym ja miał wpływa na stan naszych dróg, to po pierwsze zlikwidowałbym część świateł w mieście. Jednocześnie większą uwagę przywiązałabym do wychowania młodych kierowców. Ustawienie niektórych świateł jest zupełnie bezzasadne, a często wręcz bezsensowne. Przykładem jest ulica Hutnicza, gdzie w dzień światła są faktycznie bardzo potrzebne. Problem zaczyna sie po 23, gdyż tamtejsza sygnalizacja działa 24 godziny na dobę i czasami w nocy stoi sie tam do 15 minut (!!!). Ostatnio nawet stanąłem tam na światkach już po 23 a za mną zatrzymał się radiowóz. Po dłuższym czasie oczekiwania otworzyłem okno i krzyknąłem do policjantów że ktoś powinien się tym zająć. Odpowiedzi sie nie doczekałem, bo w końcu zapaliło się zielone światło .... Piotr, 29 lat, od 6 lat "za kółkiem" taxi Komentarze(2) TAXI - WaldekCzwartek 10.01.2008, 12:10:44"Ruch w mieście" Dla mnie dużym problemem jest sprawa poruszania się pieszych. Chodzą za przeproszeniem jak święte krowy. Nie zważają na wyznaczone pasy ani na światła. Myślą chyba, że samochód może zatrzymać sie w miejscu w ciągu sekundy. Gdy droga jest sucha, jest to niebezpieczne, ale w przypadku np. oblodzenia może być tragiczne. Piesi nie biorą pod uwagę, jak bardzo wydłuża sie wówczas droga hamowania. Inna sprawa, to że są miejsca, jak na przykład przy Bramie Krakowskiej, gdzie bez "lekkiego wymuszenia" w ogóle nie dałoby sie przejechać. W tym miejscu ludzie nie traktują jezdni jako ulicy, a jako "uciążliwą przerwę" w Deptaku. Ważną sprawą jest fatalna geometria skrzyżowań. Weźmy na przykład skrzyżowanie Czwartaków z Weteranów. Żeby wyjechać z Czwartaków w lewo, trzeba "wysunąć" z pół samochodu, bo nic nie widać. A to może być za dużo, no i nie raz faktycznie bywa za dużo :). Jest tam co prawda znak zakazu parkowania, ale nikt go tam nie przestrzega. A Straży Miejskiej tak daleko od okien Ratusza nie świadczysz. To zresztą temat na inną rozmowę. Dalej, powiedzmy sprawa przejazdu przez Kunickiego. Ratusz zatrudnił chyba byłego slalomistę, bo chociaż chcę jechać cały czas prosto, to jednym pasem się nie da. Wciąż trzeba kluczyć. Prawy, lewy, prawy, lewy - bez końca. No i może jeszcze skrzyżowanie Głęboka / Wileńska-Pagi. Otóż oznaczenie jest takie, że jadąc Wileńska w dół, na wprost w Pagi, trzymając się znaków, trafia się .... na pas przeznaczony dla ruchu w przeciwnym kierunku. Proszę sprawdzić samemu i naprawdę uważać. Medal dla urzędników z Ratusza! Waldek, lat 48, pracuje "na taxi" od 4 lat Komentarze(1) TAXI - GenezaŚroda 09.01.2008, 23:10:05Pomysl na ten blog przyniosło samo życie. Jestem typem nocnego Marka, dlatego pojawienie się w firmie w okolicach godziny 9.00 jest dla mnie na ogół marzeniem. Przywykłem zatem, udając się śpiesznie do pracy, korzystać z taksówki. Ponieważ na hm .... dojrzałe lata robię się coraz bardziej konserwatywny, zatem od lat blisko 10 korzystam z usług tej samej korporacji taxi, a więc większość kierowców znam mnie doskonale i traktuje jak starego znajomego. Kurs trwa na ogół ok 10 minut, ale wystarcza to na ogół na nawiązaniu rozmowy. Iluż to ciekawych rzeczy się dowiedziałem! Myślę, że to doskonały materiał na żywy i interesujący blog. I co najważniejsze, temat wpisu mam niemal każdego dnia zapewniony! dopisane w czwartek 10 stycznia. Chciałbym wyraźnie podkreślić, że przedstawiane w tym blogu opinie i wypowiedzi nie są często zbieżne z moimi poglądami. Staram się jedynie oddać, w poprawny językowo sposób (zachowując ewentualnie specyficzny styl), to co zostało zapisane na dyktafonie. RH Komentarze(3) |
|