Za 10 lat być wolnym człowiekiem…
Czwartek 08.05.2008, 11:19:22
Za 10 lat być wolnym człowiekiem… Rozmowa z Szymonem Hołownią, dziennikarzem, publicystą, dyrektor programowy TVN Religia Lubisz spotykać się z młodymi ludźmi i z nimi rozmawiać? Tak (śmiech). Jak długo musiałeś pracować, by wyrobić sobie swój własny styl? Oczywiście to jest praca, praca, w której po pewnym momencie masz już wszystkiego dość, praca, w której zmieniasz aktywności. Ja akurat miałem to szczęście, że jestem dziennikarzem piszącym i robię też telewizję, mam także doświadczenie z radia. To wszystko przychodziło na różnych etapach pracy. Lubię płodozmian. Ja pracuję w zawodzie 12 lat, robiłem przeróżne rzeczy. Pierwszych kilka lat jest najtrudniejsze, kiedy musisz się tak naprawdę nauczyć, że nie ty jesteś w tym zawodzie najważniejszy, tylko twój odbiorca. Ty jesteś od tego, żeby go poinformować, zabawić, rozśmieszyć, zasmucić, wykonać jakąś usługę dla niego, czyli z nim po prostu być. Najtrudniejsze jest te pierwsze kilka lat. A później już musisz się bardzo pilnować, żeby nie popełnić błędu i żeby też nie dać się zaszufladkować. Czy łatwo jest kierować telewizją? Kolega jest głównym dyrektorem, ja jestem programowym. To jest nowe doświadczenie, dlatego, że ja się muszę bardzo dużo telewizji uczyć w tej chwili, uczyć od strony technicznej, gdyż telewizja, jak żadne inne medium polega na technice. Telewizja jest medium, w którym nie da się zrobić wielkiej zmiany świata. Telewizja jest medium, które zawsze będzie medium naskórkowym dotykającym tylko poszczególnych sfer powierzchownie. Natomiast miejscem głębokiej debaty będą jednak inne media. Telewizja będzie takim odsyłaczem do innych mediów. Z drugiej strony nie można obrażać się na ludzi, że dla nich właśnie telewizja jest takim oknem na świat i jeżeli jest szansa, to trzeba to okno też zagospodarować. Rozmawiał: Piotr Górecki O tym co myśli Szymon Hołownia na temat zniesienia abonamentu telewizyjnego, jakiej muzyki słucha w wolnym czasie i dlaczego jest to RMF MAXX oraz jakie jest jego największe jego marzenie przeczytasz w najnowszym numerze Alternatywy społeczno-kulturalnej.
Komentarze(0)
Dodaj komentarz:
|